„Powołanie to umiejętność spoglądania dalej niż na końcówkę swojego nosa, to zdolność do przekraczania granic własnego komfortu z myślą o komforcie innych” – mówił bp Waldemar Musioł podczas metropolitalnych uroczystości ku czci św. Jacka w Kamieniu Śląskim. W homilii biskup pomocniczy diecezji opolskiej wskazywał, że powołanie dotyczy każdego chrześcijanina, a jego realizacja wiąże się z zaufaniem Bogu, uczynieniem własnego życia darem oraz świadomością posłania.
Witając uczestników uroczystości, ks. prałat Albert Glaeser przypomniał, że życie św. Jacka było nieustanną odpowiedzią na wezwanie Chrystusa: Oto Ja was posyłam. „Święty Jacek, światło ze Śląska, porzucił zaszczyty krakowskiego kanonika, przywdział habit zakonny i bez reszty oddał się dziełu ewangelizacji. Jako uczeń Chrystusa stał się Jego niestrudzonym misjonarzem” – mówił. Podkreślił, że źródłem jego misyjnej gorliwości była głęboka więź z Chrystusem, miłość do Eucharystii i oddanie Matce Bożej.
Kustosz sanktuarium zaznaczył, że uroczystości są również szczególną okazją do modlitwy o nowe powołania i pokój. „Kościół potrzebuje dziś gorliwych i wiarygodnych świadków Chrystusa, gotowych iść tam, gdzie Słowo Boże potrzebuje umocnienia lub zostało zagubione” – mówił. Modlitwą objęto także młodzież, pracowników i studentów Uniwersytetu Opolskiego oraz miejsca dotknięte wojną.
Na początku homilii bp Waldemar Musioł odniósł się do przeżywanego w tym roku srebrnego jubileuszu kapłaństwa. Jak mówił, towarzyszą mu wdzięczność, wzruszenie i „eklezjalna radość”, szczególnie z powodu obecności abp. Alfonsa Nossola, który 25 lat temu udzielił mu święceń kapłańskich. Spoglądając na przykład św. Jacka, prosił również o modlitwę, aby „z podobną Jackowej gorliwością nadal służyć Bogu i Kościołowi”.
Biskup podkreślił, że powołania nie można ograniczać wyłącznie do kapłaństwa i życia zakonnego. „Uznajmy, że powołanie to sposób życia i działania każdej i każdego z nas jako konsekwencja wiary w Boga” – mówił. Jak zaznaczył, można mówić o powołaniu do małżeństwa, macierzyństwa i ojcostwa, życia zakonnego i kapłaństwa, ale również do pracy zawodowej i służby drugiemu człowiekowi. „W ogrodzie Pana jest miejsce dla Ciebie i dla mnie” – dodał.
Pierwszym warunkiem właściwego przeżywania powołania jest – jak wskazał bp Musioł – uznanie Boga jako Powołującego. „U początku każdego powołania, mojego i Twojego, jest spotkanie z żywym i miłującym nas Bogiem. Rozeznanie powołania, a potem jego realizacja wiąże się z codziennym doświadczaniem Bożej obecności” – zaznaczył.
Drugim wymiarem powołania jest zdolność uczynienia własnego życia darem. „Powołanie to zgoda na oskubywanie z życia, to umiejętność spoglądania dalej niż na końcówkę swojego nosa, to zdolność do przekraczania granic własnego komfortu z myślą o komforcie innych” – mówił. Jako przykłady wskazał rodziców i dziadków poświęcających się swoim bliskim, żołnierzy ryzykujących życie w obronie innych, a także kapłanów i siostry zakonne posługujących chorym.
Trzecim elementem jest świadomość posłania i misji, czyli włączenie własnego życia w dzieło ewangelizacji. „Pan także nas posyła, byśmy świadectwem naszego życia, jakimikolwiek drogami ono wiedzie i z jakimkolwiek zajęciem się wiąże, rozprzestrzeniali zapach Jezusa i Jego Ewangelii” – podkreślił bp Musioł. Homilię zakończył słowami otrzymanymi 25 lat temu na kartce prymicyjnej: „Powołanie jest jak potok, którego nie odwrócisz, wciąż dąży do oceanu”.
Na zakończenie Mszy św. bp Andrzej Czaja podziękował organizatorom i uczestnikom uroczystości, a następnie nawiązał do homilii bp. Musioła. „Powołanie to jest Boży projekt na nasze zbawienie, przez Boga wskazana, przez Boga przewidziana i dana droga do nieba” – mówił. Jak zaznaczył, zadaniem każdego człowieka jest tę drogę rozeznać, przyjąć i realizować.
Biskup Opolski zwrócił również uwagę na misyjny wymiar chrześcijańskiego powołania. „Każdy z nas ma być misjonarzem. Święty Jacek jest w realizacji tego wymiaru powołania niedościgłym wzorcem” – podkreślił. Zachęcał, aby troskę o przekazywanie wiary rozpoczynać od własnych rodzin i najbliższego otoczenia. „Jeśli my nie zaczniemy mówić wyraźniej o Bogu słowem, a jeszcze bardziej życiem, będziemy z tego sądzeni, bo my do tego jesteśmy powołani jako uczniowie-misjonarze” – mówił.
Bp Andrzej Czaja zaprosił także do udziału w jubileuszowej, 50. Pieszej Pielgrzymce Opolskiej na Jasną Górę, podczas której jedną z głównych intencji będzie modlitwa o powołania. „Obudźmy w sobie poczucie odpowiedzialności za wiarę w sercach żyjących z nami, wokół nas. Obudźmy w sobie poczucie odpowiedzialności za zbawienie tych, którzy nam są powierzeni” – zakończył.
Monika Chrzanowska
„Trzeba nam zawsze być blisko Jezusa, trzeba za przykładem św. Anny wprost przytulić do siebie Jezusa. Trzeba, jak św. Anna, wziąć do ręki Pismo Święte” – mówił bp Paweł Stobrawa podczas sumy odpustowej ku czci św. Anny, sprawowanej w niedzielę 26 lipca w Oleśnie. Biskup zachęcał wiernych, aby na wzór głównej patronki diecezji budowali swoje życie na Ewangelii i przekazywali skarb wiary kolejnym pokoleniom.
Na początku homilii bp Stobrawa przypomniał, że choć o św. Annie nie znajdujemy żadnej wzmianki na kartach Pisma Świętego a Ewangeliści i hagiografowie nie odnotowali żadnej jej wypowiedzi, to Tradycja Kościoła przekazuje, iż była matką Najświętszej Maryi Panny i babcią Jezusa Chrystusa. Zauważył, że mimo tej milczącej obecności w historii zbawienia św. Anna pozostaje niezwykle bliska wiernym. Jak podkreślił, do jej sanktuariów nieustannie przybywają pielgrzymi, którzy powierzają jej zarówno swoje radości, jak i codzienne troski, z ufnością powtarzając: „Niech się, co chce, ze mną dzieje, w Tobie, święta Anno mam nadzieję!”.
Wyjaśniając źródła szczególnego kultu św. Anny, biskup wskazał, że jego fundamentem jest „całkowite zawierzenie Panu Bogu”. Nawiązując do przedstawień św. Anny Samotrzeciej oraz ikonografii ukazującej ją z Jezusem i Pismem Świętym, zauważył, że „w tych gestach, w których mocno trzyma w swych rękach Jezusa oraz Pismo Święte, odnajdujemy dla siebie wskazania, jak iść przez życie”. Przypomniał również, że właśnie do niej można odnieść słowa Jezusa: „po ich owocach poznacie ich”.
„Trzeba nam zawsze być blisko Jezusa, trzeba za przykładem św. Anny wprost przytulić do siebie Jezusa. Trzeba, jak św. Anna, wziąć do ręki Pismo Święte. Wsłuchiwać się w Boże Słowo, ale też pozwolić, by Boże Słowo kształtowało nasze życie. Bo właśnie tam, na kartach Ewangelii, sam Pan Jezus mówi nam, kto i na jakiej drodze może stać się człowiekiem szczęśliwym” – podkreślał hierarcha.
Bp Stobrawa zwrócił uwagę, że to właśnie Ewangelia wyznacza kierunek chrześcijańskiego życia. Przypomniał, iż Jezus uczy jedności z Bogiem, wytrwałości w modlitwie, odpowiedzialności za wypowiadane słowa oraz przestrzega przed pochopnym osądzaniem innych. Jak zaznaczył, „to na kartach Ewangelii Pan Jezus stawia znaki bezpieczeństwa na drodze naszego życia”.
Hierarcha zauważył również, że współczesny świat coraz częściej próbuje odsuwać Ewangelię na margines życia. „Nie trzeba być człowiekiem szczególnie przewrażliwionym, by zauważyć, że wiele światła, które płynie z Ewangelii, próbuje się dzisiaj na różny sposób przysłonić. Wiele Bożych znaków usiłuje się zamazać albo wprost wyeliminować z życia” – mówił. Przestrzegał, że podobnie jak lekceważenie znaków drogowych prowadzi do tragedii, tak odrzucenie Bożych wskazań przynosi cierpienie i zagubienie. Zachęcał jednocześnie, by na nowo zachwycić się Bożą miłością i dzięki przykładowi św. Anny powrócić do pierwotnej gorliwości wiary.
W ostatniej części homilii bp Stobrawa zwrócił się do rodzin, dziękując rodzicom za trud wychowania dzieci w wierze. „Dziękuję Wam za zmagania i wysiłek budowania Waszych rodzin na fundamencie, który proponuje swoją postawą i swoim życiem św. Anna. Dziękuję Wam za budowanie Domowego Kościoła, w którym bezpiecznie wzrastają Wasze dzieci na wypróbowanej drodze Bożych przykazań i Ewangelii” – mówił. Podkreślał również, że „dla rodziny warto poświęcić wszystko”, ponieważ to właśnie ona jest nadzieją Kościoła i Ojczyzny. Młodych zachęcał natomiast, aby „przez pilność w nauce, roztropność w postępowaniu, korzystanie z sakramentów i czytanie Bożego Słowa dobrze przygotować się do wypełnienia życiowego powołania”.
Na zakończenie modlił się, aby wiara wiernych nieustannie wzrastała, a w ich życiu było coraz więcej miejsca dla Boga i Jego Ewangelii. Prosił również, by „mocni w wierze, jako uczniowie Jezusa, stali się również misjonarzami w swoim środowisku i wszędzie, gdzie postawi ich Boża Opatrzność”.
Monika Chrzanowska
fot. Mateusz Antkowiak
„Błogosławcie się nawzajem. Niech babcie błogosławią swoje wnuczki. Dziadkowie, błogosławcie babcie, wnuczki i dzieci. Błogosławcie się nawzajem” – zachęcał bp Piotr Kleszcz OFMConv podczas sumy odpustowej ku czci św. Anny, sprawowanej w niedzielę, 26 lipca, na Górze Świętej Anny. W homilii wygłoszonej w przypadający tego dnia VI Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej mówił o wartości osób starszych, ich świadectwie wiary oraz mocy błogosławieństwa przekazywanego w rodzinach.
Nawiązując do Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych, ustanowionego przez papieża Franciszka, biskup przypomniał tegoroczne orędzie papieża Leona XIV, zatytułowane „Ja nie zapomnę o tobie”. Jak wyjaśniał, nawet jeśli osoba starsza czuje się zapomniana, powinna zachować przekonanie, że „Pan Bóg o niej nie zapomniał. Pan Bóg zawsze jest blisko”. Zwrócił przy tym uwagę, że „jednym z największych cierpień osób starszych jest właśnie samotność”, ale jednocześnie zapewnił, że „nigdy nie jest za późno. Jeśli ktoś w wieku starszym zorientuje się, że zbyt daleko odszedł od Pana Boga, dopóki żyje, nigdy nie jest za późno. Możesz się jeszcze nawrócić”.
Bp Kleszcz mówił również o rozmowach prowadzonych z seniorami, których pytał, dlaczego dopiero w starszym wieku tak licznie przychodzą do kościoła. Przywołując ich odpowiedzi, wskazywał, że z czasem wielu z nich przekonało się, iż „wszystko w życiu zawodzi, tym azylem bezpieczeństwa jest właśnie Pan Bóg i wiara”. Inni mówili, że chcą odpokutować młodzieńcze lata, częściej myślą o wieczności albo odnajdują w kościele miejsce, w którym mogą być pośród ludzi, bez pośpiechu i poczucia odrzucenia.
Biskup podkreślił także szczególną rolę seniorów w przekazywaniu wiary młodszym pokoleniom. „Często osoby starsze są przekazicielami wiary, tradycji. Kiedy babcia bierze pod opiekę wnuczka czy wnuczkę, często pobłogosławi, często nauczy modlitwy. Być może pierwszy znak krzyża uczyniła z wami właśnie wasza babcia albo dziadek” – mówił.
Centralnym przesłaniem homilii było wezwanie do wzajemnego błogosławienia. „Błogosławcie się nawzajem. Niech babcie błogosławią swoje wnuczki. Dziadkowie, błogosławcie babcie, wnuczki i dzieci. Błogosławcie się nawzajem. To działa w różne strony” – podkreślał bp Kleszcz. Zachęcał, aby błogosławieństwo stało się codziennym gestem w rodzinach, ponieważ nie jest jedynie życzeniem dobra, lecz przede wszystkim powierzeniem drugiego człowieka Bożej opiece.
Szczególnie osobistym momentem homilii było wspomnienie mamy biskupa, która zmarła na początku lipca tego roku. „Zawsze przed pożegnaniem robiła mi znak krzyża i błogosławiła” – mówił. Przywołał także chwilę, w której poinformował ją o nominacji biskupiej. „Mama wtedy wstała z ogromnym trudem, wyprostowała się, jak tylko mogła, i powiedziała: «Urodziłam cię. Zostałeś franciszkaninem, zostałeś kapłanem, zostałeś proboszczem. Teraz zostaniesz biskupem. Czym ja sobie zasłużyłam?». I zaczęła płakać. A ja razem z mamą. Poprosiłem ją o błogosławieństwo i wtedy mama mi pobłogosławiła” – wspominał.
Zachęcał wiernych, aby po powrocie do domów wzajemnie się błogosławili, niezależnie od wieku. „Dzieci również błogosławcie waszych rodziców. Nawet tych, którzy wam złorzeczą, ich też błogosławcie. Nie odpłacajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczenie” – apelował.
Na zakończenie homilii bp Kleszcz życzył seniorom, aby na wzór św. Anny i św. Joachima byli przepełnieni Bożą miłością i przekazywali wiarę przede wszystkim własnym przykładem, bez narzucania jej innym. Wyraził przekonanie, że nawet jeśli owoce ich świadectwa nie są widoczne od razu, młodsze pokolenia z czasem docenią dobro, którego od nich doświadczyły, i będą wspominać ich jako ważnych świadków wiary.
Na zakończenie sumy odpustowej biskup opolski Andrzej Czaja podziękował pielgrzymom za liczny udział w uroczystości oraz świadectwo wiary. „Serce się raduje. Nas wszystkich biskupów i duszpasterzy, gdy widzimy was tak licznie tu zgromadzonych na tej górze ufnej modlitwy. Więcej trzeba powiedzieć – serce Boga się raduje” – mówił. Dziękował wiernym za wspólną modlitwę, wsłuchanie się w słowo Boże oraz liczny udział w Eucharystii, podkreślając, że ich obecność jest znakiem żywotności Kościoła. „Kościół żyje. Kościół jest młody. Nie dajmy się więc uwieść tym różnym informacjom, które napływają, że to już koniec Kościoła. Przecież my Kościół stanowimy. To od nas zależy, jaki on będzie” – podkreślił.
Dziękując bp. Piotrowi Kleszczowi OFMConv za wygłoszoną homilię, bp Czaja zwrócił uwagę, że przypomniała ona „to wielkie zadanie, które jest zadaniem zawsze chrześcijan – błogosławić siebie nawzajem i błogosławić nawet tych, którzy nam źle życzą”. Zachęcił również wiernych do lektury orędzia papieża Leona XIV na VI Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, podkreślając szczególne znaczenie słów: „Ja nie zapomnę o tobie”. „Pamiętajmy, że Bóg jest z nami. On nigdy nas nie zostawia. «Ja nie zapomnę o tobie» – mówi do każdego z nas. Ale warto postawić sobie pytanie: czy my pamiętamy o Bogu?” – dodał.
Biskup Opolski zachęcił również do konkretnych gestów pamięci wobec seniorów. „Jeśli to tylko możliwe, zajedźcie dzisiaj do swoich rodziców czy dziadków. A przynajmniej zadzwońcie. Niewiele trzeba więcej; pamięci jeden o drugim, wyrażania tej pamięci i budowania w ten sposób relacji” – apelował. Zapraszając wiernych na kolejne wydarzenia diecezjalne, prosił także o odważne świadectwo wiary w codziennym życiu. „Dawajcie świadectwo życia swoim wnukom i dzieciom. Dbajcie o żywy przekaz wiary w swoich rodzinach. Wspierajmy się nawzajem. Święta Anna pokazuje nam, że przez życie trzeba iść, trzymając na jednym ramieniu Jezusa, a na drugim Maryję” – wskazał.
Monika Chrzanowska
fot. Błażej Duk
W niedzielę, 26 lipca, w Kietrzu odbyły się diecezjalne obchody VI Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych. Mszy św. przewodniczył bp Waldemar Musioł, który w homilii dziękował seniorom za świadectwo wiary i miłości, zachęcał ich do odważnego przeżywania starości oraz apelował do młodszych pokoleń o wdzięczność, obecność i troskę wobec osób starszych.
Na początku homilii bp Musioł wyraził wdzięczność za coroczne spotkanie seniorów w Kietrzu. Przypomniał, że pięć lat temu przewodniczył pierwszym diecezjalnym obchodom Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych ustanowionego przez papieża Franciszka. Dziękował za to, że „rok rocznie w Kietrzu ponawiana jest modlitwa i pamięć o tych, którzy przez wiek, a przede wszystkim przez życiowe doświadczenie i mądrość szlifowaną ciężką pracą, a nieraz także cierpieniem, godni są naszego największego szacunku”. Podkreślił również, że seniorzy pozostają „prawdziwymi skarbcami wartości coraz mniej popularnych, coraz bardziej ignorowanych, a nawet wyśmiewanych”, wskazując na ich wiarę, wyrażającą się m.in. w codziennej modlitwie, oraz miłość okazywaną rodzinie poprzez obecność, poświęcenie i troskę.
Nawiązując do Ewangelii według św. Mateusza (Mt 13,16-17), biskup przypomniał, że źródłem chrześcijańskiej nadziei jest sam Chrystus. Cytując słowa Jezusa: „Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą”, wyjaśniał, że spotkanie z Chrystusem w Eucharystii i Jego słowie nadaje nową perspektywę całemu życiu. „Bez względu na to, jakimi drogami wiedzie nasze ziemskie życie, bez względu na to, czy więcej na nich radości czy trosk, nie jesteśmy pozbawieni nadziei ani w tym życiu, ani w przyszłym” – podkreślił.
Bp Musioł przywołał także orędzie papieża Leona XIV na tegoroczny Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Zwrócił uwagę, że starość często wiąże się nie tylko ze słabością fizyczną, lecz także z samotnością, chorobą i doświadczeniem odrzucenia. W tym kontekście przypomniał słowa Boga z Księgi Izajasza: „Ja nie zapomnę o Tobie”, dodając, że „nawet gdyby zapomniała o Tobie córka czy syn, nawet gdyby omijały Cię wnuki, nawet jeśli zawiedli Cię przyjaciele, Ja, Bóg, nie zapomnę o Tobie”. Zachęcał seniorów, aby nawet w podeszłym wieku nie przestawali powierzać swojego życia Bogu i każdego dnia wracali do Niego z ufnością.
Odwołując się do postaci św. Anny, głównej patronki diecezji opolskiej, której wspomnienie liturgiczne przypada 26 lipca, hierarcha przypomniał, że również starość jest czasem realizowania Bożego powołania. Zachęcał seniorów, aby część swojego czasu poświęcali Bogu, nie rezygnując z Eucharystii, modlitwy różańcowej, lektury Pisma Świętego czy pielgrzymowania, także tego duchowego. Podkreślał również wartość modlitwy wstawienniczej i cierpienia ofiarowanego w intencji innych. „Wierzę w moc wstawienniczej modlitwy, wierzę w moc ofiarowanego w czyjejś intencji cierpienia i samotności, wierzę w moc świadectwa wiary, które podglądane nawet z daleka może niepokoić i w konsekwencji zmieniać ludzkie serca” – mówił.
Na zakończenie homilii bp Musioł zwrócił się do młodszych pokoleń. Przywołując słowa papieża Leona XIV, zachęcał do odwiedzania dziadków i osób starszych, zwłaszcza tych, którzy pozostają samotni. Prosił, by nie ograniczać tych spotkań do krótkich wizyt czy pośpiesznych rozmów telefonicznych, lecz poświęcać seniorom czas i uwagę. „To dopiero pozwoli rozpoznać ich prawdziwe głody i biedy, zobaczyć przychodzącego do nas Jezusa” – podkreślił. Kończąc homilię przypomniał, że „nasza przyszłość i przyszłość świata zależy od wielkości serc kolejnych pokoleń”, zachęcając wszystkich, by nigdy nie zwątpili w Bożą obietnicę: „Ja nie zapomnę o Tobie”.
Monka Chrzanowska
fot. Marek Polok
Ogromnie cieszy nas zainteresowanie koncertem Padre Guilherme. Wszystkie dostępne bilety–cegiełki zostały rozprowadzone w bardzo krótkim czasie, co pokazuje, jak wiele osób pragnie uczestniczyć w tym wyjątkowym wydarzeniu.
Niestety, ze względu na ograniczoną przestrzeń placu przed katedrą opolską, nie ma możliwości bezpiecznego przyjęcia wszystkich chętnych. Od początku jednym z najważniejszych priorytetów organizatorów jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom wydarzenia.
W związku z tak dużym zainteresowaniem intensywnie pracujemy nad znalezieniem alternatywnego rozwiązania, które pozwoli większej liczbie osób uczestniczyć w koncercie. Na tę chwilę nie możemy jeszcze przekazać konkretnych informacji, jednak gdy tylko uda się wypracować odpowiednie rozwiązanie, niezwłocznie poinformujemy o nim opinię publiczną oraz przekażemy szczegóły dotyczące możliwości nabywania dodatkowych biletów–cegiełek.
Dziękujemy za ogromne zainteresowanie, cierpliwość i wyrozumiałość. Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli przekazać dobre wiadomości i umożliwić udział w tym wyjątkowym wydarzeniu jeszcze większej liczbie osób.